Szanowny Panie Ministrze! Od połowy 1999 r. polscy producenci cementu sygnalizują istnienie zjawiska poważnie
Szanowny Panie Ministrze! Od połowy 1999 r. polscy producenci cementu sygnalizują istnienie zjawiska poważnie zagrażającego interesom zarówno producentów materiałów wiążących w naszym kraju i - co za tym idzie - utrzymaniu miejsc pracy w polskich cementowniach, jak i w ewidentny sposób zagrażającego bezpieczeństwu budowli wykonywanych przy użyciu cementu. Zjawiskiem tym jest narastający import cementu z krajów WNP, tj. Białorusi, Ukrainy i Rosji. W samym zjawisku importu nie ma nic zdrożnego i jest to przejaw normalnej wymiany handlowej. Problem polega jednak na tym, że importowany w ten sposób cement nie przechodzi żadnej procedury certyfikacyjnej i nie posiada żadnych oznakowań gwarantujących jego jakość (przede wszystkim budowlanego znaku ˝B˝). Niski koszt pracy w krajach WNP i unikanie kosztownych procedur certyfikacyjnych pozwalają sprzedawać ten cement w Polsce po cenach niższych o około 20-30% od produktu krajowego. Polscy producenci, eksportując cement do innych krajów, każdorazowo muszą poddawać się określonej procedurze certyfikacyjnej. Tymczasem cement importowany w coraz większych ilościach (około 64 tys. ton w 2000 r.) bez przeszkód trafia na krajowy rynek, mimo że w ewidentny sposób łamane jest polskie prawo.
Polskie zakłady branży cementowej interweniowały w tej sprawie w Głównym Urzędzie Ceł oraz w Głównym Urzędzie Nadzoru Budowlanego, a niedawno również w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i Budownictwa. W sprawie tej składał swą interpelację poseł Andrzej Słomski. GUNB rozpoczął działania kontrolne, GUC żadnych działań nie podjął. W całej tej sprawie istotne jest to, że nielegalny import nadal trwa, problemem tym powinny się już w zasadzie zająć organa ścigania, a administracja rządowa nie może do dziś (od 1999 r.) znaleźć skutecznej metody likwidacji tego procederu.
Zwracam się więc z uprzejmym zapytaniem nie o to, co rząd robi w sprawie likwidacji nielegalnego importu cementu i ukarania importerów winnych tego procederu, lecz z pytaniem o to, kiedy konkretnie import ten zostanie zatrzymany. Polskie firmy ponoszą wymierne straty. Pytanie o to, kto ma te straty wyrównać, jest - jak sądzę - pytaniem retorycznym. Rośnie bezrobocie w dotkniętych recesją budownictwie i przemyśle materiałów budowlanych. Potęgowanie tych zjawisk przez opieszałą i nieudolną ochronę naszego rynku przed nielegalną konkurencją jest karygodne.
Liczę, podobnie jak przedstawiciele polskich firm cementowych, na kompetentną i konkretną odpowiedź. Ważniejsze od niej będą jednak szybko podjęte, skuteczne działania wstrzymujące nielegalny import cementu.
Z wyrazami szacunku
Poseł Zbigniew Janowski
Warszawa, dnia 1 czerwca 2001 r.