Szanowny Panie Ministrze! Na początku lat 90. w Wałbrzychu zlikwidowano trzy duże kopalnie węgla
Szanowny Panie Ministrze! Na początku lat 90. w Wałbrzychu zlikwidowano trzy duże kopalnie węgla kamiennego, pracę straciło kilka tysięcy górników.
Szkody górnicze to dziś jeden z podstawowych problemów miasta. Tereny po zlikwidowanych kopalniach nigdy nie zostały w pełni zrekultywowane. Dodatkowo od prawie trzech lat w wielu miejscach miasta powstały tzw. biedaszyby. Bezrobotni kopią w nich węgiel w bardzo niebezpiecznych warunkach, nielegalnie, z narażaniem własnego życia. O problemach tych poinformowałem szczegółowo ministra Jerzego Hausnera.
W wałbrzyskich biedaszybach często dochodzi do wypadków, są już niestety trzy ofiary śmiertelne. W mieście nie ma żadnej jednostki ratowniczej, wraz z likwidacją kopalń zamknięto wszystkie specjalistyczne stacje ratownictwa górniczego.
Oprócz biedaszybów w Wałbrzychu jest ponad 700 niebezpiecznych wyrobisk i otworów, to potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.
Zwracam się do pana ministra o rozważenie możliwości utworzenia stacji ratownictwa górniczego w Wałbrzychu. Taka jednostka może funkcjonować w ramach Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Bezwzględnie musi być dobrze wyposażona w specjalistyczny sprzęt.
Funkcjonowanie takiej jednostki jest konieczne, akcja ratownicza obecnie prowadzona jest przez jednostki z Bytomia.
Proszę o rozważenie tej inicjatywy, którą popierają aktywnie władze Wałbrzych, a i podanie harmonogramu niezbędnych działań i środków. Zapytuję: Czy i kiedy może być utworzona stacja ratownictwa górniczego?
Z poważaniem
Poseł Zbigniew Chlebowski
Warszawa, dnia 28 marca 2003 r.