Szanowny Panie Ministrze! Za sprawą publicznych mediów, a także publikacji internetowych ogół społeczeństwa został
Szanowny Panie Ministrze! Za sprawą publicznych mediów, a także publikacji internetowych ogół społeczeństwa został ogólnie poinformowany o pozytywnych efektach działań, jakie w latach 1998-2002 w zakresie zwalczania inwazji owadów podjęła administracja samorządowa niektórych miast (przy wsparciu zespolonej administracji rządowej, połączonym z działalnością miejscowych ośrodków naukowo-badawczych i szkolnictwa wyższego).
Ubiegły rok, wskutek obszarowo-czasowego rozmiaru inwazji, pod tym względem był szczególnym, co natychmiast spowodowało wzrost zainteresowania tym zjawiskiem całych społeczności. Szeroko nagłośnione zostały pozytywne efekty osiągnięte w tym zakresie we Wrocławiu czy też Gorzowie Wielkopolskim. Jednakowoż tylko bardzo wąskiej zainteresowanej w przedmiotowej sprawie grupie społeczeństwa znana była w pełni złożoność przedsięwzięcia, a w szczególności okres badań i prac oraz związane z tym nakłady.
Samodzielne instytucje, zakłady badawcze lub ośrodki naukowo-akademickie, których przeznaczenie i statutowa działalność obejmuje przedmiotową problematykę, działają w nielicznych miastach (w tym przypadku był to Wrocław). To wspólne działania administracji wymienionych struktur przyniosły zakładane efekty. Administracja zapewniała realizację przedsięwzięcia pod względem organizacyjno-logistycznym, a wymienione struktury pod względem naukowo-merytorycznym (zaplecze naukowe oraz specjalistyczne siły i środki). Koszty przedsięwzięcia, w ustalonym zakresie, strony podzieliły między siebie. Nie sposób pominąć faktu, że efekty były w rezultacie sumą kilkuletnich przedmiotowych badań naukowych (laboratoryjnych i środowiska). Samo działanie oparte było na bazie lokalnych warunków, m.in. klimatycznych, w połączeniu z oceną wód stojących i bieżących w rejonach zagrożonych inwazją owadów.
Z oceny wszystkich przedsięwzięć podjętych i wykonanych wynika, że tylko administracja nielicznych wybranych rejonów kraju może planować i skutecznie realizować przedsięwzięcia związane z minimalizacją inwazji owadów. Podstawową barierę stanowi wysokie ryzyko poniesionych kosztów w stosunku do wymiernych efektów. W całym przedsięwzięciu nie można pominąć założenia ponadterytorialnego występowania zjawiska, w szczególności obejmującego zasięgiem obszar kilku gmin lub dwóch sąsiadujących ze sobą powiatów. Zbiorniki wodne stojące lub cieki (miejsca lęgowe) często stanowią naturalne granice jednostek administracyjnych. Przypadki te wymagać będą współdziałania jednostek regionalnych (szczególnie powiatowego, nie wykluczając wojewódzkiego) szczebla administracji publicznej. Centralne i wojewódzkie kumulowanie struktur wyposażenia inspekcji i inspektorów spowodowały, że ich struktury powiatowe, dysponując bardzo ograniczonymi możliwościami kompetencyjnymi (kadrowo-sprzętowymi i finansowymi) nie są w stanie sprostać zadaniu.
Z całą mocą chcę podkreślić ważność przedmiotu interpelacji w sytuacji narastającej realności zagrożeń bioterroryzmem światowym, którego na terenie kraju wykluczyć nie sposób. W tej sytuacji nie tylko celowym, ale także pilnym zadaniem będzie wdrożenie rozwiązań, jakie przedstawiłem na wstępie. Oczekuję odpowiedzi na kwestie zaprezentowane w interpelacji.
Z poważaniem
Poseł Ryszard Chodynicki
Włocławek, dnia 24 marca 2003 r.